Robert Tekieli

5 marca gości­li­śmy Roberta Tekieli. Nasz gość to dzien­ni­karz i publi­cy­sta. Począt­kowo zafa­scy­no­wany new age, stał się w latach 90. jego zde­cy­do­wa­nym prze­ciw­ni­kiem po prze­ży­ciu nawró­ce­nia na kato­li­cyzm. Był przez kilka lat człon­kiem Rady Pro­gra­mo­wej Tele­wi­zji Pol­skiej, a przez pewien czas jej prze­wod­ni­czą­cym. Jest felie­to­ni­stą „Gazety Pol­skiej” i redak­to­rem strony newage.info.pl

…zafa­scy­no­wany ducho­wymi poszu­ki­wa­niami, kie­ro­wany wła­sną pychą pogrą­żył się po uszy w okul­ty­zmie. Zaszedł za daleko. Wszedł na poziom, nad któ­rym nie pano­wał… „Żyłem w cięż­kich grze­chach, myśląc, że jestem wspa­nia­łym czło­wie­kiem. To było nie­uchronne spa­da­nie w dół” — wyznaje dzisiaj.

Dotarło do mnie, że popeł­ni­łem wszyst­kie grze­chy cięż­kie, a Bóg mimo to wycią­gnął do mnie rękę i odciął mnie ze stryczka. Teraz trwa droga uzdra­wia­nia”. Wraz z żoną przy­lgnęli do Matki Bożej, a Róża­niec nie­raz rato­wał ich z opre­sji.

Dla nie­któ­rych magia otwiera wrota do lep­szego, pozy­tyw­nego świata.
Tarot, wróż­biar­stwo, home­opa­tia, amu­lety, sztuki walki, sło­niki z pod­nie­sioną trąbą itp., pozwa­lają wie­rzyć w poko­na­nie wszyst­kich życio­wych trud­no­ści, nauczyć pozy­tyw­nie myśleć.
Źró­dła tych wybo­rów mogą być róż­no­rodne. Depre­sja, cho­roba bli­skich, nie­po­kój wewnętrzny, strach, pro­blemy w mał­żeń­stwie, brak wiary w Boga, brak autorytetów.

Pan Robert Tekieli jak sam mówi, doświad­czył bli­sko­ści demona. „Sły­sza­łem myśli innych ludzi, czu­łem co ich boli.. Przy­cho­dziły do mnie chore zwierzęta”-mówił.
Dosta­jemy gęsiej skórki sły­sząc takie słowa. Naprędce wirują nam myśli w gło­wie, budu­jemy pyta­nia:
Dla­czego sza­tan upodo­bał sobie wła­śnie pana Roberta? Dla­czego nie wypusz­czał go ze swo­ich rąk przez ponad 30 lat? W jakim celu szar­pał jego duszą i przy­no­sił mu owoce „zaufa­nia”? Czy można mu współ­czuć? Zapy­tać o przy­czyny jego decy­zji odwró­ce­nia się od Boga? Czy wresz­cie można mu w To wszystko wie­rzyć? Tylko co jeśli mówi prawdę?!

Infor­ma­cje bio­gra­ficzne o Panu Rober­cie Tekieli nie oddają w pełni jego zło­żo­nej oso­bo­wo­ści, doświad­czeń, które pozwa­lają mu teraz na skła­da­nie świa­dec­twa ku czci Boga. Pan Robert Tekieli miał szczę­ście, bo zaufał Bogu i żyje na nowo!

Przy­stańmy na moment i oddajmy mu głos! Wię­cej w załą­czo­nym nagraniu.

Audio clip: Adobe Flash Player (ver­sion 9 or above) is requ­ired to play this audio clip. Down­load the latest ver­sion here. You also need to have Java­Script ena­bled in your browser.